Jak na luzie przebrnąć przez sesję egzaminacyjną?
Rok akademicki dopiero co się rozpoczął, studenci zaliczyli już pierwsze zajęcia i na razie pewnie mało kto myśli o tym, że za kilka miesięcy przyjdzie im zmierzyć się z dużym wyzwaniem jakim jest sesja egzaminacyjna. Niektórzy powiedzą – dopiero za kilka miesięcy, ale czas biegnie nie ubłagalnie szybko i zanim na nowo przyzwyczają się do życia na uczelni, to już nadejdzie moment, kiedy będą zarywać noce, aby jak najlepiej przygotować się do egzaminów. Co zrobić, by wypaść jak najlepiej i zapewnić sobie trochę spokojnych chwil na uczelni?
Banalnie byłoby odpowiedzieć na to pytanie: nauczyć się. Problemem jest to, aby znaleźć sposób na łatwe i szybkie przyswojenie wiedzy, którą bez większego wysiłku „sprzedamy” egzaminatorom.
Przypuszczam, że każdy student zapłaciłby duże pieniądze, aby tylko móc szybciutko i na luzie „wykuć na blachę” wszystko to, co mają w notatkach i następnie już podczas samego egzaminu zapanować nad stresem, który potrafi człowieka tak sparaliżować, że nie będzie wiedział, co ma ze sobą zrobić. Niestety stres towarzyszy nam zawsze w sytuacjach ważnych dla naszego życia. Każdy z nas radzi sobie z nim w inny sposób, i każdy jest na niego mniej lub bardziej podatny. Najważniejsze, aby nad nim tak zapanować, żeby nie był przyczyną naszego niepowodzenia.
Co więc zrobić, żeby stres nie dręczył nas w dniu egzaminu?
Odpowiedzi może być kilka.
Po pierwsze trzeba organizmowi zaaplikować odpowiednią dawkę snu. Oczywiście przed samym egzaminem, może być o to ciężko z powodu samych negatywnych emocji, które w nas tkwią i z godziny na godzinę co raz bardziej się kumulują, ale podczas snu człowiek się odpręża, wycisza i regeneruje, co pozwala mu na ciężką pracę w dniu następnym. Inną ważną sprawą jest to, że w takim sposobie odpoczynku mózg utrwala to co się nauczyliśmy, więc to kolejny raz pokazuje, jak jest ważny przed i w czasie egzaminów.
Drugim sposobem sprawdzonym i w pełni skutecznym jest aktywność fizyczna. Warto wygospodarować na to trochę wolnego czasu, bo nie od dziś wiadomo, że ruch na świeżym powietrzu wpływa na nasze samopoczucie i kondycję nie tylko fizyczną ale i psychiczną. Oprócz tego zapomnisz chociaż przez moment o tych nieszczęsnych egzaminach i samemu się wyluzujesz i odreagujesz.
Podczas powtarzania materiału warto korzystać z mnemotechnik, mapy myśli czyli sposobów ułatwiających zapamiętanie i przypominanie sobie informacji. Do takich sposobów możemy zaliczyć kategoryzację elementów, czyli uporządkowanie ich według pewnych zasad: skojarzenia z innymi elementami ułożonymi rytmicznie lub logicznie, podobieństwa formalnego czy znaczeniowego lub stosowanie skrótów werbalnych. Takie techniki pozwolą zwiększyć zakres i trwałość pamięci.
Warto również odpowiednio zaplanować czas na powtórki materiału. Nie przekładać uczenia się na kolejne dni, bo przed samym egzaminem nagle odkryjemy Amerykę i stwierdzimy, że tak naprawdę nic nie umiemy, a wtedy wszystkie możliwe sposoby, żeby opanować stres nie sprawdzą się i przyjdzie liczyć nam jedynie na łut szczęścia. Powinniśmy zdecydować, w jaki dzień i o której godzinie zakuwamy daną część materiału, uwzględnić również koniecznie czas na przerwy, które sobie w międzyczasie zrobimy.
W końcu nadszedł dzień egzaminu.
Pamiętaj, aby przed wyjściem posilić się posiłkiem, bo nie ma nic gorszego niż pusty żołądek i brak wartości energetycznych w organizmie. Na miejscu już spotykamy się ze z innymi osobami, które razem z nami będą zdawać egzaminy i tylko słuchamy jak to ktoś jest wyuczony na pamięć, popisuje się wiedzą na korytarzu lub przed budynkiem i próbuje wszystkim wmawiać, że jest wyluzowany i żaden egzaminator go „nie złamie”. Prawda jest taka, że może faktycznie taka osoba jest bardzo dobrze do egzaminu przygotowana, ale na pewno denerwuje się tak jak inni. Jeśli lubimy słuchać muzyki i mamy jakieś swoje ulubione utwory, to warto ze sobą zabrać odtwarzacz i w czasie czekania na swoją kolej, spróbować się odprężyć słuchając piosenek, bo nie ma większego sensu nagle szybko zapamiętywać kolejne daty, pisać wzory i definicje na dłoni.
Stres przed egzaminem
W jaki sposób opanować stres przed samym egzaminem?
Najważniejsze to nie wpadać od razu w panikę, gdy zobaczymy lub usłyszymy pytanie, na które w pierwszej chwili nie znamy odpowiedzi. Skup się, postaraj sobie przypomnieć cokolwiek na dany temat, bo na pewno się tego uczyłeś, ale poziom stresu nie pozwala Ci w tej chwili racjonalnie myśleć. Jeśli masz możliwość przejdź do innego zadania, którego rozwiązania jesteś pewien, bo nie dość, że nie zmarnujesz czasu myśląc nad poprzednim, to jeszcze podbudujesz się psychicznie, gdy uporasz się z aktualnym zadaniem.
Ważne jest, aby nie myśleć, co się stanie, gdy się jednak zdać nie uda, musisz być w pełni skoncentrowany na tym co w danej chwili rozwiązujesz.
- Pamiętaj, aby cały czas być przekonanym, że jesteś świetnie przygotowany.
- Zachowaj trzeźwość umysłu i koncentrację, nie daj się pokonać stresowi, tylko postaraj się nad nim zapanować.
- Bądź pewny swojego sukcesu i powtarzaj to sobie bardzo często, bo to naprawdę daje świetne efekty.
Jeśli chcesz być pewien, że w czasie egzaminu stres nagle z tobą nie wygra, spróbuj suplement Super Soya Lecithin. Jest on idealny dla osób uczących się. Zawarta w nim Lecytyna sprawi, że stres podczas egzaminu będzie dla ciebie obcy. Zaburzenia pamięci i koncentracji już nie wystąpią. Pięknie to brzmi prawda?
Super Soya Lecithin powinna znaleźć się w domu każdego studenta, który w czasie sesji potrzebuje ogromnych pokładów energii. Ten suplement właśnie to gwarantuje. Dzięki niemu nauka dla ciebie będzie czymś przyjemnym i poświęcisz jej zdecydowanie mniej czasu. Twój mózg będzie w stanie wnieść się na wyżyny swoich możliwości. Egzaminy to będzie pestka, dlatego, że obudzisz w sobie geniusza.
Ty również możesz znaleźć się w gronie studentów o stalowych nerwach, śmiejących się z problemu stresu.
Lecytyna pomoże ci zapamiętać wszystko znacznie szybciej i lepiej oraz zapanować nad zdenerwowaniem.

Cena detaliczna: 60 PLN
Cena klubowa: 45 PLN
Jeśli jednak należysz do grona tych, których stres paraliżuje i wymiata z głowy całą wiedzę, zostawiając jedynie wielką czarną pustą dziurę, koniecznie sięgnij po Rhodiolin. Ten niezwykły suplement diety zawiera Różeniec górski – tajną broń Jamesa Bonda i najlepszych pokerzystów. Rhodiolin daje natychmiastowe wyciszenie, likwiduje zdenerwowanie, uspokaja ale nie otępia. Masz sprawny, otwarty umysł i stalowe nerwy.
Rhodiolin jest idealnym suplementem dla „nerwusów”, artystów- doskonale radzi sobie z tremą, osób, których praca wymaga całkowitego skupienia i opanowania (chirurg), osób pracujących w ciągłym stresie i na „wysokich obrotach”. Myślę, że już wiesz jak działa Rhodiolin i potrafisz zdecydować, czy jest ci potrzebny.

Cena detaliczna: 126 PLN
Cena klubowa: 95 PLN



